niedziela, 19 sierpnia 2012

Recenzja- Olejek Alterra pomarańcza i brzoza

Dzisiaj mam dla Was recenzję olejku, od którego zaczęła się moja przygoda z olejowaniem. Była to słynna na wizażu Alterra brzoza i pomarańcza. Założeniem producenta jest to olejek antycellulitowy, może i sprawdza się w tej wersji, ja jednak mam dla niego inne przeznaczenie :)
źródlo:fashionmedia.pl


Moja opinia:
Jak się domyślacie stosuję go na włosy. Po pierwszym użyciu efektu wooooow oczywiście nie było, ale po około 2 tygodniach stosowania zaczęłam widzieć , że moje włosy zaczynają pięknie błyszczeć, są bardziej miękkie i nawilżone ( oczywiście nieznacznie). No to po takich efektach zakochałam się w olejowaniu. Do naolejowania włosów wystarczy mi 1 łyżka, także jak dla mnie jest wydajny. Nakłada się go łatwo i przyjemnie, nie szarpie włosów.
Jednak nie ograniczam go tylko do nakładania na włosy. Dodaję też odrobinę do kąpieli, uwierzcie mi, nie trzeba potem używać już żadnego balsamu! Dolewam go także do kąpieli do stóp, nie dość, że są cudownie nawilżone, to jeszcze używanie pumeksu (tudzież innych zdzieraczy) jest czystą przyjemnością


Skład:
Glycine Soya Oil (olej sojowy), Simmondsia Chinesis Seed Oil (olej jojoba), Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Persea Gratissima Oil (olej awokado), Limonene, Betula Alba Leaf Extract (ekstrakt z liści brzozy), Macadamia Ternifolia Seed Oil (olej makadamia), Ruscus Aculeatus Extract (ekstrakt z ruszczyka kolczastego), Citrus Aurantium Dulcis Oil (olejek z pomarańczy słodkiej), Citrus Nobilis Oil (olejek ze skórki mandarynki), Parfum, Actinidia Chinesis Seed Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Tocopherol, Citrus Medica Limonum Peel Oil, Citrus Aurantifolia Oil, Helianthus Annus Seed Oil, Helianthus Annus Seed Oil, Rosmarinus Officinalis Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Citral, Linalool, Geraniol.

Jak widać większość zapachów na samym końcu. Skład przyjemny i bogaty w olejki i ekstrakty.

Opakowanie i zapach:
Olejek znajduje się w szklanej butelce, z wygodnym kapkiem, sprawia on, że łatwo się go dozuje, kapie powoli więc nie musimy bać się przelania. Zapach, jak dla mnie rewelacyjny :) oczywiście pomarańczowy, choć da się wyczuć róznież inne nuty.

Dostępność:
no i tu właśnie mamy problem, bo chcą wycofać olejki Alterry z Rossmanna, a przecież sprzedają się rewelacyjnie. Więc jak jeszcze nie próbowałyście to pędźcie do Rossmanna i chwytajcie, a jeżeli już kochacie ten olejek to pędźcie równie szybko! Kosztuje 17.99 zł, jego bracia 13.99.

Podsumowując, warto go mieć na swojej półce, wiele włosomaniaczek go pokochało, więc chwytajmy póki możemy, bo niedługo będziemy sprowadzały go z niemieckich rossków, oto jak sieć nie docenia wiernych klientek

Próbowałyście? A może macie w swojej kolekcji jego braci? Lubicie takie mieszanki do olejowania?

Ruda Szopa


Przy okazji zapraszam na rozdanie u Sagi :)

sobota, 18 sierpnia 2012

Recenzja- Joanna Naturia Mak i Bawełna odżywka bez spłukiwania

Jakoś nie przepadam za odżywkami bez spłukiwania, moją ostatnią była ta z elseve color vive, jeszcze przed okresem włosomaniactwa, ale odstawiłam ją kiedy włosy zaczęły mi się przetłuszczać.
źródło: słoneczko.co.uk


Co mówi producent:
Odżywka Naturia powstała w oparciu o starannie dobrane składniki naturalne, które pielęgnują włosy farbowane. Sprawdzona receptura zapewnia włosom zdrowy i piękny wygląd.

- Mak - posiada właściwości nawilżające i korzystnie wpływa na połysk włosów.
- Bawełna - bogata w proteiny działa na włosy kondycjonująco.

Wspaniałe rezultaty:
-włosy zyskują atrakcyjny wygląd
-są bardziej lśniące i miłe w dotyku
-łatwiejsze do rozczesywania i układania.

Skład:
Aqua-woda,
Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol- alkohole tłuszczowe, emolienty,
Stearalkonium Chloride- emolient,
PEG-20 Stearate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil- emolienty
Cetrimonium Chloride- konserwant, antystatyk, zapobiega rozwojowi bakterii,
Isopropyl Alcohol- emolient,
Panthenol- pantenol :),
Papaver Rhoeas Extract- ekstrakt z maku,
Gossypium Herbaceum Seed Extract- ekstrakt z bawełny,
Glycerin- gliceryna,
Propylene Glycol- rozpuszczalnik, zaliczany do nawilżaczy,
Citric Acid- kwas cytrynowy, naturalny konserwant, reguluje pH,
Parfum- zapach,
Citronellol-zapach,
Limonene- zapach,
DMDM Hydantoin- konserwant,
Methylchloroisothiazolinone- konserwant,
Methylisothiazolinone - konserwant.

Jest o mój pierwszy smodzielnie opracowany skład, zwykle korzystam z tych przygotoanych przez wizażanki, niestety ta Joaśka nie została przeanalizowana więc ruszyłam swój tyłeczek i to zrobiłam ;)
Skład jak widać przyjemny. Substancja nawilżająca jest, emolienty sa, ekstrakty też są i to przed zapachem :D Konserwanty i zapachy na końcu składu. Jak dla mnie skład wygląda przyzwoicie :)

Moja opinia:
Tak jak pisałam wyżej nie przepadam za odżywkami bez spłukiwania, strasznie boję się obciążenia i przetłuszczenia włosów, które i tak dość szybko się przetłuszczają.
Tą odżywke kupiłam przez przypadek, znaczy się umyślnie, ale jakoś umknęło mi, że jest bez spłukiwania. Nie używam jej regularnie ze względu na te właśnie obawy. Jednak podczas pobytu w górach gościła u mnie codziennie. Wiadomo wiatr, wilgoć, słońce, bałam się zostawiać włosy bez odpowiedniego zabezpieczenia. I tu spisala się znakomicie, moje włosy wieczorem były w doskonałej kondycji, ani przesuszone, ani spuszone, ani nadmiernie splątane, pomimo całego dnia na szlaku. Rozczesywało się je rewelacyjnie, bez najmniejszego problemu.
Teraz używam jej wtedy, kiedy wiem, że napewno będę myła włosy drugiego dnia, albo mam zamiar cały dzień spędzić na słońcu, wietrze.
Czy obciąża mi włosy? Nie wiem, mając ją na głowie nigdy do tego nie dopuściłam, myjąc włosy następnego dnia.
Konsystencję ma rzadką, lejącą się, bardzo łatwa w aplikacji, ładny, delikatny, w żadnym bądź razie nachalny zapach, który nie utrzymuje się długo na włosach.

Czy kupię ją ponownie?
I to jest bardzo trudne pytanie. Odżywka spisuje się dobrze na włosach. Moim skromnym zaniem dużo lepiej od silikonowego Elseve i jest cholernie wydajna dzięki swojej konsystencji, wystarczy porcja wielkości grochu, żeby rozprowadzić ją na całych włosach, gdzie poprzedniej odżywki b/s zużywałam conajmniej 4 razy tyle! I z tego powodu będę ją pewnie bardzo długo zużywać, przypuszczam, że jak już się skończy będę chciała wypróbować czegoś nowego, ale jeżeli się zawiodę, na pewno wrócę właśnie do niej :)

 plusy:
-cena (ja płaciłam 4.20 )
-delikatny zapach
-konsystencja i łatwa aplikacja
-opakowanie estetyczne i wygodne
-ułatwia rozczesywanie włosów
-idealnie sprawdza się na moich włosach w ekstramalnych warunkach

minusy:
-wydajność- jak dla mnie aż za wydajna, chociaż dla większości z Was to pewnie plus
-dostępność- przynajmniej u mnie trzeb na te odżywki nieźle się napolować

Podsumowując, z czystym sumieniem polecam tą odżywke, sklad przyjemny i przyjazny dla włosów, pozbawiony sylikonów, konserwanty i zaach na końcu. Działanie, jak dla mnie bardzo dobre, no i to rozczesywanie :) Jeżeli przekonam się do odżywek b/s na pewno będę do niej wracać :)

Miałyście tą odżywkę? A może inne z tej serii? Co o nich sądzicie?

Ruda Szopa

piątek, 17 sierpnia 2012

Zakupowo ;)



Po ciężkim dyżurze wybrałam się dzisiaj na małe zakupy :D W zasadzie prawie wszystko znajdowało się na mojej zakupowiej liście :) więc nie zaszalałam za bardzo, a co wskoczyło do mojego koszyka?

1. Puszki z Biedronki- praktyczne i niedrogie, znajdą swoje miejsce w łazience :)  11,99 zł.
2. Biellenda- dwufazówka ;) dokupiłam bo w tej cenie żal było nie wziąść zapasu, pokochałam ją         5,99 zł Biedronka :)
3. Drożdże- nie ma na zdjęciu bo się już mordują w kubeczku :)  0,85 zł
4. Joanna Naturia- odżywka bez spłukiwania mięta i wrzos :) wrzesień kojarzył mi się zawsze z beztroską i uśmiechem, a ta odżywka przywodzi mi na myśl właśnie wrzesień, który już powoli się zbliża, czytałam o niej już pare razy, więć dziś wskoczyła do mojego koszyczka, jedyny nadprogramowy produkt :) 4,20 zł, lokalna drogeria
5. 6. i 7. Pokrzywa, skrzyp i korzeń łoianu, dwa pierwsze do picia, a z korzeniem trochę pomagikuję :D łącznie 9,90 sklep zielarski :)
8. Tampax- moje ulubione tampony, promocja w Rossmanie więć wziełam mały zapas :) 7.99, cena regularna 10.99 zł
9. Calypso gąbka do demakijażu- polowałąm, aż upolowałam :) już pierwsze użycie mam za sobą :) coś czuje że bardzo szybko zabrudze je resztkami mojego makijażu, Rossmann 4.99 zł


W jednej z puszek już zamieszkała kolorówka, wszystko co mam do oków :) jak widać troche tego jest, większość upolowałam na promocjach jak jeszcze mieszkałam w Niemczech :) Essence rządzi !

I pochwalę się :) pocztą leci już do mnie moja TT, nie mogę jej się doczekać!!
I trzymajcie kciuki, żeby wszystko się powiodło, bo jak się uda niedługo w moje ręce wpadnie kilka produktów Alverde do włosków znacznie wcześniej niż miały w rzeczywistości :)
Będzie co testować i recenzować :D

Jak się prezentuje wasza kolorówka okowa ? :D
Na Waszych półkach znajduje się coś z mojego koszyczka?

Pozdrawiam

Ruda Szopa

czwartek, 16 sierpnia 2012

Szybki kurs czytania składów

Często wchodząc do sklepu i biorąc do ręki jakąś włosową nowość zastanawiamy się, czy warto zaufać temu kosmetykowi. Każda świadoma włosomaniaczka wie, że niekoniecznie to co obiecuje producent jest zgodne z prawdą. Jak więc nie dać się oszukać.

źródło:http://soteshop.amadeo24.pl/uploads/images/inci3.jpg

Najlepiej przed zakupem przejrzeć KWC i zebrać opinie. Nie zawsze jednak mamy taką możliwość. Co wtedy? Zaglądamy do składu :)
Niestety składników jest mnóstwo, a nauczenie się ich wszystkich zajełoby dużo czasu i wymagałoby ogromnego smozaparcia.
Dlatego postanowiłam przygotować mini przegląd najważniejszych składników i kilka rad na co zwracać uwagę, a czego unikać.

Zanim jednak przejdziemy  do poszczególnych składników, należy uświadomić sobie, że miejsce w składzie ma ogromne znaczenie. Im bliżej początku składu tym składnika jest więcej. Wszystko co znajduje się w składzie po zapachu (parfum) występuje w śladowych ilościach. Zwracajmy więc uwagę czy najbardziej interesujące nas składniki nie znajdują się na samym końcu!

Im krótszy skład i zawierający jak najwięcej znanych nam składników tym lepiej. Wtedy mamy większą szansę, że nic nas nie uczuli i nie podrażni.

Alkohole w skladzie.
Alkohol, alkohol denat., isopropyl alkohol (IPA) wysuszają włosy, należy unikać ich w składzie, a im bliżej poczatku INCI tym gorzej, wyjątkiem są wcierki, w nich alkohol ułatwia wnikanie składników odywczych do cebulek, skóry głowy i włosów. Nie każdy składnik zawierający alkohol w nazwie jest zły. Istnieją "dobre" alkohole, tzw. tłuszczowe, mają one właściwości nawilżające (cetearyl alkohol, stearyl alkohol, cetyl alkohol).

Substancje nadbudowujące się.
Czyli wszystko co tworzy powłokę na naszych włosach ukrywając ich stan faktyczny, dając złudzenie zdrowego włosa. Należą do nich polimery, copolimery (sylikony), jednym słowem wszystko co ma końcówkę -methicone i -siloxane lub po prostu silicone. Nadbudowywać może się także pq (polyquaternium z numerkiem) oraz parafina (paraffinum, mineral oli, white oil)

Detergenty.
Czyli SLS, SLeS. Są to silne substancje obdzirające nasze włosy z skladników odżywczych. Brzmi groźnie. Jeżeli składnik ten znajdujemy w szamponie nie powinnyśmy panikować, szamon ma wlaśnie oczyszczać, a dodaktowo bardzo krótko ma kontakt z włosami, żeby zrobić im krzywdę. Gorzej jeżeli znajdziemy go w składzie odżywki.

Konserwanty w składzie.
Parabeny i pochodne fenolu, chloru, bromu. Mogą podrażniać. (DMDM Hydantoin, 5-Bromo-5-Nitro-1,3-Dioxane, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Diazolidynyl Urea, Imidiazolidynyl Urea, Phenyl Benzoate, Phenyl Dimethicone, Formaldehyde, Methylchloroisothiazolinone)

Zapach.
Czyli poprostu Parfum. Jednak nie wszystkie substancje zapachowe producent może ukryć pod tą nazwą. Według wytycznych, te mniej bezpieczne i alergzujące substancje zapachowe producent musi wymienić w składzie. Są to: lpha-Isomethyl Ionone, Amyl Cinnamal, Amylcinnamyl Alcohol, Anise Alcohol, Benzyl Benzoate, Benzyl Cinnamate, Benzyl Salicylate, Butylphanyl Methylpropional, Cinnamal, Cinnamyl Alcohol, Citral, Citronellol, Coumarin, Eugenol, Evernia Prunastri Extract, Evernia Fufracea Extract, Farnesol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxalhdehyde, Isoeugenol, Limonen, Linalool, Methyl 2 Octynnoate

Proteiny w składzie.
Czyli białka z których zbudowane są nasze włosy. Keratyna-hydrolyzed keratin, Jedwab-hydrolized silk, Proteiny mleczne-hydrolized milk protein, Proteiny sojowe-hydrolized soy protein,Elastyna- hydrolized elastin, Proteiny pszenicy- hydrolized wheat protein, Proteiny owsa - hydrolized oat protein.

Substancje nawilżające.
Emolienty- wszystkie oleje (oil w nazwie) oraz lanolina i masła (butter) a także parafina.
Humektanty- min.:gliceryna, glikol propylenowy, miod, aloes, niacynamid, kwas hialuronowy, mocznik.

Ekstrakty w składzie.
Jednym krótkim zdaniem, wszystko co zawiera extract w nazwie.

Witaminy w skladzie.
Min.: tocopheryl acetate- witamina E, niacinamide- witamina B3, calcium pantothenate- witamina B5, retinol - witamina A.

Tu macie całą listę przeanalizowanych składników pochodzącą z wizażu :)

Na czerwono zaznaczone są skladniki, których powinniśmy się wystrzegać w składzie, a przynajmniej na jego poczatku, nie jest to jednak reguła, bo np parabeny i sulfaty (SLS) nie wszystkich uczulają i podrażniają, a nie każdemu odstawienie silikonów służy.
Na zielono zaznaczyłam skladniki, ktore są pożądane w składzie, a im bliżej początku tym lepiej :)

Jak sobie radzicie z czytaniem składów? Mam nadzieje, że ten post nieco Wam ułatwił ich czytanie i był choć trochę pomocny.

Ruda Szopa

środa, 15 sierpnia 2012

Przekarmienie włosów.

                                          zdjęcie pochodzi ze str.: milionkobiet.pl
Rozpoczynając swoją walkę o zdrowie, regenerację i odżywienie włosów chcemy jak najszybciej doprowadzić je do stanu idealnego. Wyszukujemy perełek włosowych, skladników o zbawiennym wpływie na nasze kłaczki, odżywiamy, nawilżamy, tworzymy swoje mikstury. Niestety bardzo łatwo wtedy przesadzić i uzyskać wręcz odwrotny efekt. Na początku włosomaniaczej przygody dopiero ponajemy swoje, włosy, jeszcze nie wiemy za bardzo czego im brakuje, co lubią, a co im nie służy.
Co zrobić żeby naszych włosów nie preproteinować lub nie przenawilżyć?
Obserwować i szybko reagować!

Jeśli włosy przeproteinujemy i/lub nie nawilżymy ich odpowiednio:
-włosy będą suche
-włosy będą mało elastyczne
-włosy będą się łamac pod wpływem lekkiego naciągania
-włosy mogą się puszyć, zwłaszcza te kręcone

Jeśli włosy przenawilżymy i/lub dostarczymy za mało protein:
-włosy rozciągają się podcas naciągania, są tak jakby gumowe, a po przerwaniu "skręcają się"
-włosy w dotyku są nadmiernie miękkie

Co zrobić jeżeli przeproteinujmy włosy?
Po pierwsze oczyszczamy włosy szamponem z sls/sles. Następnie stawiamy na nawilżenie i staramy się unikać protein, nie należy jednak całkiem ich eliminować, bo możemy przesadzić w drugą stronę.

Co zrobić jeżeli przenawilżymy włosy?
Dołączyć proteiny do pielęgacji, np. keratynę do maseczek, mgiełkę proteinową w ciągu dnia.

Włosy możemy także pozbawić jednocześnie nawilżenia i protein, wtedy będą suche, łamliwe, spuszone, sianowate, dlatego sprawdzajmy składy naszych kosmetyków.

Znacznie łatwiej włosy jest przeproteinować niż przenawilżyć, dlatego jeżeli nie jesteś pewna co im dolega, po oczyszczeniu włosów zastosuj kurację nawilżającą, bez protein, jeżeli to nie pomoże, dołącz proteiny.

Najważniejszy jest umiar i złoty środek, Swoje włosy należy obserwować, wtedy zobaczymy co najbardziej im służy, bo niestety nadmierna pielęgnacja może im zaszkodzić, a to może nas zniechęcić do dalszej walki o zdrowe i piękne włosy. Tego nie chcemy prawda?

Przykładowe produkty do włosów z proteinami:
  • Bingo, Maska ze spiruliną i keratyną 
  • Bingo, Maska do włosów: proteiny kaszmiru i kolagenem  
  • Bingo, Maska do włosów: proteiny kaszmiru i jedwabiu 
  • Bingo, Maska mleczna z elastyną
  • Isana Haarkur, Liquid Silk
  • Isana Hair Intensiv-Pflege Haarkur
  • Isana, Express Spulung Oil care
  • Isana, Express Spulung Silk
  • Joanna, Z apteczki babuni miód i mleko
  • Joanna, Z apteczki babuni miód i mleko (maska)
  • Kallos, Crema al Latte
  • Kallos maska z pszenicy z wit. E+F
  • L'biotica, BioVax, intensywnie regenerująca maseczka do włosów ciemnych
  • L'Biotica, Biovax Latte, Intensywnie regenerująca maseczka do osłabionych włosów z proteinami mlecznymi
  • L'Biotica, Quick Wax, Dwufazowa odżywka bez spłukiwania do włosów przetłuszczających
  • L'Biotica, Biovax Quick, Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwania do włosów osłabionych
  • L'Biotica, Biovax Quick, Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwania do włosów zniszczonych
  • L'Biotica, Biovax Quick, Dwufazowa odżywka w sprayu bez spłukiwania do włosów  blond
  • L'Biotica, Biovax Quick, Dwufazowa odżywka bez spłukiwania do włosów ciemnych
  • L'Biotica, Biovax Quick Latte, Dwufazowa odżywka bez spłukiwania odbudowa osłabionych włosów + proteiny mleczne

    Przykładow produkty do włosów bez protein:
  • L'Biotica, Moc Natury Wax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów osłabionych z tendencją do wypadania,
  • L'Biotica, Moc Natury Wax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów suchych i zniszczonych, zgodna z CG
  • NaturVital , Active Hair Loss Conditioner (Aktywna odżywka do włosów skłonnych do wypadania)
  • Nivea, Beautiful Age, Odżywka w piance do włosów cieńkich i wymagających
  • Isana z olejkiem babassu

  • Miałyśce już kiedyś problem z przekarmieniem włosów? Wiedziałyście co im dolega, czy działałyście na chybił trafił?

    Ruda Szopa










    wtorek, 14 sierpnia 2012

    Nawilżanie włosów.

    Każda z nas pewnie zmagała się z suchymi włosami. Swego czasu moją zmorą było ciągłe wysłuchiwanie od fryzjerki jakie mam suche włosy, No przecież używałam odżywek! Niestety sama odżywka nic nie da, zwłaszcza ta, której producent obiecuje nawilżenie, a w składzie nie dodaje nic z nawilżaczy, lub umieszcza je na końcu składu.

                                                                               zdjęcie pochodzi ze str.: schwarzkopf.pl

    Substancje nawilżające włosy możemypodzielic na dwie grupy:
    -emolienty
    -humektanty

    Emolienty są to substancje zabezpieczające przed utratą wody. Wśród włosomaniaczek do najbardziej popularnych emolientów należą oleje. Utrudniają one uciekaniu wody z wnętrza włosa poprzez utworzenie delikatnej powłoki ochronnej na jego powierzchni. Do tej grupy nawilżaczy należą również min. parafina, nafta, masła roślinne, lanolina a nawet alkohol cetylowy (to ten dobry alkohol tłuszczowy ).
    Również silikony można zaliczyć do tej grupy z racji tworzenia przez nie powłoki na powierzchni włosa.

    Humektanty są to substancje nawilżające, które ściagają wodę do włosa i nawilżają go. Do tej grupy zaliczamy min. aloes, glicerynę, mocznik, kwas hialuronowy, miód.

    Aby nasze włosy były nawilżone i efekt ten nie znikał szybko należy łączyć obie grupy :) Starajmy się wybierać produkty, które w składzie mają substancje z obu grup. Dodatkowo nawilżenie pozwala utrzymać oljowanie. Ja np. olejuję włosy na mgiełkę nawilżającą z soku aloesowego :) Można także olejować na odżywkę.

    Jak u Was wygląda nawilżanie włosów? Ciągle walczycie z suchymi kłaczkami czy może już udało Wam się wypracować odpowiednią pielęgnację włosów suchych?

    Ruda Szopa

    poniedziałek, 13 sierpnia 2012

    Proteiny, a włosy

    Kilka następnych postów będzie hmmm... może trochę nudnych, bo było o tym chyba praktycznie na każdym włosowym blogu, ale chciałabym, żebyście miały wszystko w jednym miejscu. Dlatego przez parę następnych dni spodziewajcie się pielęgnacyjnej teorii. Mimo wszystko mam nadzieję, że wam się przyda :)
    Dzisiaj o proteinach.


    Proteiny, czyli inaczej białka sa głównym skladnikiem wszystkich żywych organizmów. A ponieważ są także składnikiem naszych włosów oczywiste jest, że powinnyśmy je uzupełniać.
    Proteiny mają zdolność do wnikania we włosy i uzupełniania ubytków w ich strukturze. Dzięki temu chronią włosy przed dalszym zniszczeniem.
                                                                                                               zdjęcie pochodzi ze str.: białko.com.pl
    W kosmetykach do włosów najczęściej stosowne są proteiny hydrolizowane. Proces hydrolizy polega na rozbijaniu białek na mniejsze cząsteki, co znacznie ułatwia im wnikanie w strukturę włosa. Proteiny wnikające w uszkodzenia struktury włosa dzialają na zasadzie cementu, uzupelniają ubytek. Niestety jest to krótkotrwały efekt, bo zazwyczaj utrzymuje się do następnego mycia.

    Co zrobić, żeby ułatwić wnikanie proteinom?
    Sposób jest bardzo prosty. Dodajemy proteiny do maseczki, odżywki (chyba, że mamy gotową) nakładamy czepek, podgrzewamy suszarką i nakładamy ręcznik. Ciepło ułatwia wnikanie proteinom w wnętrze włosa, rozchyla jego łuski, dzięki czemu ułatwia "przejście".
    Na początku mojej półproduktowej przygody nie znałam jeszcze tego sposobu. Dopiero po jego odkryciu i przetestowaniu z keratyną zauważyłam wygładzenie i większy połysk włosa.

    Jakich protein szukać w składzie?
    -keratyna, hydrolizat keratyny
    -jedwab, silk, proteiny jedwabiu
    -kolagen
    -elastyna
    -L-cysteina- podobno rewelacyjna do płukanek, ja osobiście boję się zapachu ;)
    -proteiny mleczne
    -owies hydrolizowany, proteiny owsa
    -proteiny pszeniczne

    Żeby nie było tak pięknie, przypominam Wam, że z  nimi łatwo przesadzić i przekarmić włosy. W efekcie czego mogą stać się łamliwe, spuszone i suche. Dlatego nie ładujmy protein do każdego etapu pielęgnacji,  nie muszą znadować się i w każdym włosowym produkcie, od szamponu przez odżywki, mgiełki i maski. Obserwacje włosa pomogą nam znaleźć idelną pielęgnację, a zabawa półproduktami może stać się przyjemnością pod warunkiem, że będziemy ostrożne, no i w końcu znajdziemy swój złoty środek.
    Post o przeproteinowaniu pojawi się w najbliższym czasie.

    Jak wygląda wasza przygoda z proteinami? Używacie, dodajecie same czy korzystacie z gotowych produktów? Które należą do Waszych ulubionych?


    Ruda Szopa